Cztery dni.Cztery dni z Sis.
Porozumienie, nawet totalnie innych światów, które mają wspólny rdzeń.
Coś co jest niezaprzeczalne, nierozerwalne i chyba bezwarunkowe.
Cztery dni... i znowu będę tęsknić.
Ale mając świadomość, że te cztery dni mogą się zawsze powtórzyć.
A najbardziej lubię wspólne wieczory, z rozmowami, z wspólnym czytaniem i wymienianiem się pomysłami na to co obie teraz tworzymy.
Jak dobrze mieć taka Sis. Jak dobrze umieć to docenić!
:).
OdpowiedzUsuńhej kochana!:* zostaw u mnie adres maila pod konkursem na Tangle Teezer:*
OdpowiedzUsuń